Magiczne praliny
Chcę zadać kłam powszechnemu twierdzeniu, że wino i czekolada nie pasują do siebie. Dla mnie te smaki pięknie się uzupełniają. To moja propozycja na urozmaicenie świątecznego stołu.
Trzeba rzec parę słów o składnikach. Imbir poprawia krążenie krwi, łagodzi bóle, wzmaga apetyt, podnosi odporność. Świetny na przeziębienia, problemy z drogami oddechowymi. Obniża poziom złego cholesterolu, ma działanie dezynfekcyjne. Cynamon, działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwbólowo, polepsza krążenie, usuwa toksyny z organizmu. Muszkatołowiec znany jest ze swojego działania rozluźniającego, antystresowego, przeciwbólowego, uspokajającego, przeciwobrzękowego. Cynamon, imbir, muszkatołowiec z lubością używany był kiedyś przez czarownice, jako odmładzający ciało i duszę afrodyzjak. Ja te ”tajemne” składniki połączyłam z gorzką czekoladą i czerwonym winem. Czerwone wino korzystnie działa na serce, jest eliksirem młodości. No a ciemna czekolada, królowa wśród wszystkich moich składników. Przywróci Wam równowagę, zniweluje nawet silny stres, poprawi sprawność intelektualną, usprawni zdolności poznawcze, będziecie zapamiętywali i kojarzyli fakty szybciej i bez trudu. Swoimi “magicznymi czekoladkami” chcę rozgrzać każdego zmarźlucha, poprawić humor, sprawić przyjemność, uzdrowić duszę i ciało, wprawić w stan słodkiej błogości i rozmarzenia :) Poza tym, po prostu zróbcie je sobie, są przepyszne. Robiłam je trzy godziny, napatrzyłam się, napróbowałam a potem i tak je wcinałam razem z mężem. Mąż był zachwycony. Przez długi czas po zjedzeniu utrzymuje się przyjemne uczucie ciepła. Smacznego :)
Nadzienie to 50ml śmietanki zagotowanej z przyprawami plus rozpuszczone nad parą 100g gorzkiej czekolady. Składniki łączymy, dodajemy wino gdy masa przestygnie. Około 100g gorzkiej czekolady rozpuszczamy i smarujemy formy dwukrotnie lub trzykrotnie za każdym razem chłodząc warstwę. Wypełniamy nadzieniem skorupki, lecz nie do końca, zostawiamy miejsca na “denka”. Gdy nadzienie stężeje, zalewamy resztą gorzkiej czekolady. Czekamy do zastygnięcia. Wydobywamy praliny z foremek , moje były robione w foremkach z papieru do pieczenia. “Obierałam” je z tych moich własnoręcznie wykonanych papierków, co wprost uwielbiam. Czerwone zdobienia na czekoladkach to biała czekolada z czerwonym, spożywczym barwnikiem. Jak zrobić różyczkę? Spróbujcie je zrobić po swojemu. Cała przyjemność w eksperymentowaniu ;) I nie trzymajcie się sztywno przepisów, wymyślajcie swoje hi hi To tylko domowe czekoladki!



