Biblia czekofila
Ten film ma szczególny klimat. Wracam do niego czasami. Zwykle gdy jest mi jakoś tak dekadencko i melancholijnie. Gdy chcę poczuć wolność o zapachu czekolady.
“Czekolada” to baśniowa opowieść z receptą na szczęście; BĄDŹ SOBĄ, RÓB CO LUBISZ, BĄDŹ OTWARTY, NIE BÓJ SIĘ ZMIAN.



uwielbiam film oraz książkę o tym samym tytule… Chciałabym kiedyś umieć zrobić takie magiczne czekoladki. Zamówiłam wczoraj foremki do pralin – niedługo mój debiut w tej dziedzinie, m.in. dzięki Twojemu blogu może nawet mi się uda je zrobić :-)
Fantastyczny blog – pozdrawiam
Muffin in the city
25 Listopad 2011 at 18:05