Formy do pralin
Warto mieć profesjonalne formy, czekoladki robione w nich wychodzą gładkie, błyszczące i najważniejsze, nie przywierają jak to się dzieje gdy użyjemy zwykłych, gumowych foremek do lodu. Pierwsze czekoladki robiłam właśnie w foremkach na lód. Na początku mojej zabawy w domową czekoladziarnie dramatycznie i gorączkowo pragnęłam regularnego kształtu i połysku, dlatego dość szybko zakupiłam u producenta silikonowych elementów swoje dwie, pierwsze formy. Różnica między gumą a silikonem była ogromna. Na razie troszkę je ”zarzuciłam” na rzecz swojego domowego wynalazku, własnych papierowych foremek.
http://www.genes.pl/cgibin/shop?info=F02&sid=7f4a602c
Teraz bez problemu kupimy ładne formy. Ostatnio widziałam dużo ładnych, wystawionych na Allegro. Tu znajdziecie fajne, profesjonalne foremki. Przymierzam się do kupna jednej sztuki.
http://www.pan-centrum.pl/sklep,Formy_do_pralin,93,38,0,,0.html?clear=k&n=21
Kupicie tu dobrej jakości czekoladę, akcesoria do pracy z nią, foremki do wykonywania czekoladek z nadrukiem, można zamówić folię ze swoim logo do tych foremek, barwniki do czekolady, jadalne brokaty. Istny raj dla pralinkowiczów. Zainteresowała mnie tam forma, w której odlewa się czekoladową łyżeczkę. Piękny akcent do filiżanki aromatycznej kawy. Nie ustaję jednak w poszukiwaniu miejsc z fajnymi akcesoriami do zabawy z czekoladą.
Możemy również pokusić się o samodzielne wykonanie form z papieru do pieczenia. Rysujemy sobie na nim siatki, np. sześcianów, ostrosłupów, sklejamy te nasze maleńkie figury przestrzenne jakimś nietoksycznym klejem. To był mój eksperyment i się powiódł. Delikatnie trzymając foremeczkę w dłoni, malowałam pędzlem wnętrze i wstawiałam ją odwróconą, do lodówki. Pierwsza warstwa zastygała w ciągu niecałej minuty, z miękkiej formy czyniąc sztywne, “profesjonalne” naczynko. Przyśpiesza to nawet całą pracę. W grubym silikonie czekolada stygła mi dużo wolniej. Wykonanie tego nie jest jakoś specjalnie pracochłonne. Zrobiłam sobie dwa szablony z brystolu, kładłam je na papierze do pieczenia i obrysowywałam brystol ołówkiem. Ważne jest aby w tych szablonach przewidzieć “margines” na powierzchnie sklejane. Wyszły mi piękne czekoladowe figurki. Nieregularne troszkę w kształcie ale cóż, to tylko domowe pralinki robione w papierze do pieczenia. A gdy ozdobicie te swoje domowe, “mistrzowskie” rękodzieła, zawstydzicie mistrzów ;) (tu przyszło mi do głowy też zawstydzenie turbodymomena)
Zerknijcie na poniższy link i praliny w wykonaniu prawdziwych profesjonalistów:
http://www.worldchocolatemasters.com/en/617
Jak na zwykły papier do pieczenia, efekt całkiem fajny, prawda?









SWIETNE! WOGOŁE JESTEM PEŁEN PODZIWU DLA TEJ STRONY I CIEBIE! WIEM JUZ ZE NIE W KIERUNKU CIASTECZKOWYM ALE PRALINKOWYM BEDE SIE “DOKSZTAŁCAŁ”:)
mariusz
5 Grudzień 2009 at 18:34
Świetna stronka i cudne pomysły :) A czy próbowałaś robić praliny z nadzieniem płynnym? Mam zamiar spróbować zrobić wypełnione moją własną nalewką wiśniową wraz z wisienkami, które pozostały po maceracji, ale nie mam pomysłu jak je napełnić albo w jaki sposób “zamknąć” taką pralinkę. Może jakieś sugestie?
shreku
2 Luty 2010 at 20:36
Tak się cieszę że tutaj trafiłam! Kupiłam dzisiaj slikonową formę na pralinki dukapolska.com/upload/image/shop/product/08/1002/mg-4595_big.jpg i szukam własnie inspiracji co jak trzeba wykonac:)
witaminkaa
9 Lipiec 2011 at 14:03
A mnie nie wyszły…i miałam formy silikonowe…
niezapominajka
3 Listopad 2011 at 14:09
cała masa czekoladowa spłynęła na dno, na ściankach nic nie zostao i moczyłam dwa razy, tak jak zalecano….o kant tyłka to rozbić
niezapominajka
3 Listopad 2011 at 14:11