2011 in review
The WordPress.com stats helper monkeys prepared a 2011 annual report for this blog.
Here’s an excerpt:
The concert hall at the Sydney Opera House holds 2,700 people. This blog was viewed about 31 000 times in 2011. If it were a concert at Sydney Opera House, it would take about 11 sold-out performances for that many people to see it.
Z serii „romantyczne bombonierki”
Magiczne praliny
Chcę zadać kłam powszechnemu twierdzeniu, że wino i czekolada nie pasują do siebie. Dla mnie te smaki pięknie się uzupełniają. To moja propozycja na urozmaicenie świątecznego stołu.
Trzeba rzec parę słów o składnikach. Imbir poprawia krążenie krwi, łagodzi bóle, wzmaga apetyt, podnosi odporność. Świetny na przeziębienia, problemy z drogami oddechowymi. Obniża poziom złego cholesterolu, ma działanie dezynfekcyjne. Cynamon, działa przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwbólowo, polepsza krążenie, usuwa toksyny z organizmu. Muszkatołowiec znany jest ze swojego działania rozluźniającego, antystresowego, przeciwbólowego, uspokajającego, przeciwobrzękowego. Cynamon, imbir, muszkatołowiec z lubością używany był kiedyś przez czarownice, jako odmładzający ciało i duszę afrodyzjak. Ja te ”tajemne” składniki połączyłam z gorzką czekoladą i czerwonym winem. Czerwone wino korzystnie działa na serce, jest eliksirem młodości. No a ciemna czekolada, królowa wśród wszystkich moich składników. Przywróci Wam równowagę, zniweluje nawet silny stres, poprawi sprawność intelektualną, usprawni zdolności poznawcze, będziecie zapamiętywali i kojarzyli fakty szybciej i bez trudu. Swoimi „magicznymi czekoladkami” chcę rozgrzać każdego zmarźlucha, poprawić humor, sprawić przyjemność, uzdrowić duszę i ciało, wprawić w stan słodkiej błogości i rozmarzenia :) Poza tym, po prostu zróbcie je sobie, są przepyszne. Robiłam je trzy godziny, napatrzyłam się, napróbowałam a potem i tak je wcinałam razem z mężem. Mąż był zachwycony. Przez długi czas po zjedzeniu utrzymuje się przyjemne uczucie ciepła. Smacznego :)
Nadzienie to 50ml śmietanki zagotowanej z przyprawami plus rozpuszczone nad parą 100g gorzkiej czekolady. Składniki łączymy, dodajemy wino gdy masa przestygnie. Około 100g gorzkiej czekolady rozpuszczamy i smarujemy formy dwukrotnie lub trzykrotnie za każdym razem chłodząc warstwę. Wypełniamy nadzieniem skorupki, lecz nie do końca, zostawiamy miejsca na „denka”. Gdy nadzienie stężeje, zalewamy resztą gorzkiej czekolady. Czekamy do zastygnięcia. Wydobywamy praliny z foremek , moje były robione w foremkach z papieru do pieczenia. „Obierałam” je z tych moich własnoręcznie wykonanych papierków, co wprost uwielbiam. Czerwone zdobienia na czekoladkach to biała czekolada z czerwonym, spożywczym barwnikiem. Jak zrobić różyczkę? Spróbujcie je zrobić po swojemu. Cała przyjemność w eksperymentowaniu ;) I nie trzymajcie się sztywno przepisów, wymyślajcie swoje hi hi To tylko domowe czekoladki!
Orzechowa harmonia
Tak, nie ma przepisu :) Poszalałam sobie w kuchni, składniki dobierałam instynktownie. Biała czekolada, mleczna czekolada, gorzka czekolada, różne rodzaje orzechów, wiórki kokosowe, śmietanka kremówka, masa krówkowa, cukier waniliowy. Gotowałam, mieszałam, roztapiałam, polewałam, formowałam. Nie myślałam o zanotowaniu przepisów, to była taka odprężająca imprezka w kuchni tylko dla mnie.
Podstawowy, sprawdzony przepis na nadzienie do pralin
Jest to baza wyjściowa, do której mozna dodawać różne składniki smakowe; pasty owocowe, likiery itp.
- 200 g czekolady
- 100ml śmietanki deserowej 30%
Śmietankę zagotowujemy, dodajemy czekoladę, mieszamy do otrzymania jednolitej konsystencji.
Śmietanka świetnie zatrzymuje w sobie smaki i aromaty, zatem gotujemy ją razem z np. laską wanilii lub cukrem waniliowym, korą cynamonową lub cynamonem z paczki, sokiem owocowym, dżemem, powidłami, kawą. Śmietankę później odcedzamy i łączymy z czekoladą.
Odkryłam wyjątkowe formy do moich domowych pralinek!
Grzebiąc sobie w necie (jestem kurą domową, nie szukam, bardziej grzebię), natknęłam się na przepiękne formy do pralin i szybko chcę się tym z Wami podzielić. Cudo.
http://www.pan-centrum.pl/sklep,Formy_do_pralin,93,38,0,,0.html?clear=k&n=21
Poza tym myślałam o braku połysku na moich pralinach z papierowych form. Zastanawiałam się, czy istnieje coś do nabłyszczania. Okazuje się, że istnieją profesjonalne nabłyszczacze do czekolady. Przebrniecie przez wszystkie produkty na tej stronie i prawie na samym dole ujrzycie spray 400ml, do nabłyszczania i ochrony czekolady. Podobno maskuje odciski palców i drobne niedoskonałości.
http://www.k-2.com.pl/barwniki.htm
Wypróbowanie tego jeszcze przede mną. A może ktoś z Was wypróbuje ten wynalazek i pochwali się efektami? Tak w ogóle, to zapraszam domowych pralinkowiczów, do tworzenia strony razem ze mną.
Praliny cytrynowe
Zabarwiłam białą czekoladę kurkumą, stąd ten piękny żólty kolor. Kurkuma daje interesujący, lekko pikantno gorzki posmak. Nadzienie zrobiłam według mojego przepisu http://wp.me/pFR9l-44 plus sok z cytryny i kurkuma. Efekt zaskakujący. Dziwne ale smaczne. Zbyt rzadkie nadzienie można zagęścić galaretką cytrynową, chociaż dobrze „zasmażone” nadzienie będzie gęste. Zdobienia wykonane z płatków migdałów. Pomarańczowe zdobienia, to odrobinę czekolady z kurkumą i czerwony barwnik spożywczy.
Jak zdobić domowe praliny?
Zdobienie pralinek może być wielką frajdą. Wszystkie chwyty dozwolone. Jest pole do popisu dla naszej inwencji twórczej. Dla mnie to naprawdę wspaniała rozrywka.
A oto kilka szybkich porad:
-
pokolorować sobie białą czekoladę barwnikami spożywczymi
-
Narysować na papierze do pieczenia wzorki, serduszka, kółeczka, kwadraty, koniczynki, liście. Odwrócić go i zamalowywać swoje dzieła czekoladą (odwraca się go, gdyż wzorek może nam pobrudzić czekoladę). Czekać do zastygnięcia. Delikatnie nożem przenosić wzorki i przyklejać na praliny. Pędzlem nanosimy kropelkę czekolady i lekko dociskamy wzorek.
-
przyklejać do pralin wszystko co się da, migdały, orzechy włoskie, orzechy laskowe, zagęszczoną do bólu czerwoną galaretkę, masę krówkową.
-
polewać praliny czekoladą tworząc fajne paseczki, krateczki, spirale i nie przejmować się, że krzywo. Im bardziej krzywo tym apetyczniej, asymetria dozwolona, wskazana, zalecana!
-
dół pralin zalewać innym kolorem czekolady, albo czekać aż spód troszkę przestygnie i wkropić tam krople kontrastowego koloru i zakręcić kółeczko pędzlem. Zastygnie tworząć fajny motyw. Bo przecież spody pralinek też nie mogą być nudne.
Kto się temu oprze?


















